Gdy ktoś pyta mnie o operatora płatności, słyszy zwykle o Przelewy24, Tpay albo PayU. To są nazwy, które wszyscy znają. Ale mój prywatny faworyt jest inny i rzadko trafia do rankingów. To CashBill. Firma w 100% z polskim kapitałem, której funkcjonalności czym nie różnią się od najbardziej znanych konkurentów. Dodatkowo za jej pośrednictwem możesz ogarnąć SMS premium.
Spis treści
Dlaczego akurat CashBill
Jeszcze niedawno, ich cennik prowizji startował od około 1,3%, a więc od samego początku taniej niż konkurencja, ponieważ konkurencja do podobnej stawki dolicza opłatę stałą – oni nie! Dodatkowo wystarczyło się z nimi skontaktować z pytaniem o prowizję i niemal bezproblemowo schodzą do okolic 0,9%. Przynajmniej w moim przypadku nie było problemu. Stawka 0,9% to zdecydowanie najniższa stawka na rynku, mimo iż chciałem ją podpiąć dopiero pod budowany sklep internetowy, a więc bez gwarancji żadnych obrotów, ani czy on w ogóle przetrwa pierwsze 24 miesiące, które są najważniejsze.
W tej chwili na ich stronie cennik jest ukryty i zachęcają do kontaktu. Wydaje mi się, że nie jest to dobre rozwiązanie, ale tak to wygląda.
Ilość kanałów płatności, również niczym nie różni się od konkurencji. Jest ich około 40 metod, w tym BLIK-a, szybkie przelewy i karty, a kończąc na portfelach mobilnych, PayPal i inne mniej znanych rozwiązaniach. W praktyce znaczy to, że nie musisz szukać drugiego operatora dla nietypowej metody, o którą poprosi klient.
Co również ważne – nigdy nie miałem problemów z integracją. Jest banalnie prosta i jak ją raz skonfigurowałem to działa wszystko do teraz bez zarzutów.
Jak wynegocjować niższą stawkę
W tej chwili musisz się z nimi kontaktować. Zanim założysz konto napisz do nich maila z pytaniem o aktualne stwaki, mniej więcej coś takiego:
Planuję założyć sklep z [branża]. Dopiero zaczynam, więc trudno mi określić planowany obrót miesięcznie, ale chciałbym, aby wynosiłby on [kwota]. Potrzebuję prostych płatności on-line, które koniecznie zawierają płatności BLIK. Proszę o ofertę.
I zasada, którą powtarzam każdemu klientowi: negocjacja stawki to standard, nie wyjątek. Wielu sprzedawców latami płaci cennikową prowizję tylko dlatego, że nikt im nie powiedział, że można inaczej. Pięć minut na maila potrafi obniżyć Twój koszt o jedną trzecią.
Dla kogo CashBill ma sens
Sprawdzi się, jeśli:
- Zależy Ci na najniższej możliwej prowizji i nie boisz się napisać maila
- Chcesz jednego operatora z szerokim wyborem metod
- Masz nietypowe potrzeby (np. PayPal obok BLIK-a) i nie chcesz łączyć dwóch bramek
Zastanów się dwa razy, jeśli:
- Zależy Ci wyłącznie na najbardziej rozpoznawalnej marce – CashBill jest mniej znany klientom niż PayU czy Przelewy24, choć dla kupującego liczy się głównie to, że płatność działa
- Potrzebujesz konkretnej funkcji, której akurat nie mają – chociaż nie wiem czy taką znajdziesz, ale zawsze sprawdź aktualną ofertę, zanim się zdecydujesz
Czego ten tekst nie rozstrzyga
Nie twierdzę, że CashBill jest najlepszy dla każdego. Twierdzę, że jest niedoceniany i wart sprawdzenia, zanim domyślnie wybierzesz najpopularniejszą opcję.
To, który operator wypadnie u Ciebie najtaniej, zależy od średniego koszyka, liczby transakcji i tego, ile realnie płacisz za BLIK. Rozłożyłem ten mechanizm w przewodniku o operatorach płatności, jeśli dopiero wybierasz, zacznij od niego, a potem wróć tu po konkret.
A jeśli porównujesz dwóch najpopularniejszych graczy, mam osobny tekst: Tpay czy Przelewy24.
Podsumowanie
CashBill to dla mnie przykład na to, że najgłośniejsza marka nie zawsze znaczy najlepszy wybór. Niska negocjowana prowizja, mnóstwo kanałów płatności i integracja bez najmniejszego problemu to dla mnie najważniejsze argumenty.
Jedno zdanie, które warto zapamiętać z całego tekstu: napisz do operatora i poproś o niższą stawkę. Niezależnie od tego, którego wybierzesz. To najprostsza oszczędność w całym sklepie.