Czy zastanawiałeś się dlaczego jedni przedsiębiorcy radzą sobie świetnie, a drudzy ledwo wiążą koniec z końcem? Wcale nie chodzi o jakość czy cenę. Chodzi o to… czy klienci Cię polubią. Nie produkt. Ciebie!
Madonna i Pepsi – lekcja o wartości produktu
Pewnie nie wiesz, ale w 1989 roku ukazał się 4. album Madonny o tytule Like A Prayer. Pepsi postanowiło podpisać umowę z Madonną, w ramach której mieli opłaci trasę koncertową artystce, w zamian za co Madonna miała pojawić się na puszkach Pepsi. Umowa jakich wiele. Transfer autorytetu działał w obie strony. Trasa koncertowa ruszyła. Twarz Madonny na puszkach Pepsi trafiła do sklepów. Wszyscy byli zadowoleni.
Jednak po dwóch miesiącach Madonna wypuściła teledysk promujący swoją płytę „Like a Prayer”.
Madonna – Like A Prayer (Official Video) – YouTube
Jeżeli nie chciało Ci się oglądać to powiem, że był on wówczas bardzo obrazoburczy. Płonące krzyże, stygmaty i wiele innych bluźnierczych elementów. Teledysk mocno nie spodobało się na całym świecie. Włochy zupełnie zakazały jego emitowania. Pepsi nie chcą oberwać przy okazji ciosu w Madonnę, natychmiast zerwało kontrakt, a wszystkie puszki ze sklepów wycofano.
Chciałbyś taką puszkę? Musisz przyznać, że wartość tej puszki w twojej głowie urosła po przeczytaniu tej historii. Ze zwykłej puszki z Pepsi staje się zakazaną. I faktycznie tak było. Wycofane puszki zaczęły pojawiać się na ebay’u i osiągać astronomiczne kwoty.
Figurka Indianina
Rob Walker i Joshua Glenn byli dziennikarzami NY Times’a. Kupili na giełdach staroci totalnie bezużyteczne przedmioty. Następnie poprosili 200 najlepszych pisarzy o ułożyło historii do każdego z nich.
W ten sposób Indianin przestała być ceramicznym przedmiotem, a stała się zaczarowaną, zmieniającą miejsca figurką. Były pamiątki po dziadku, po przyjacielu z dzieciństwa, pierwszej dziewczynie itp.
Okazało się, że przedmioty, za które zapłacili niecałe $200, po napisaniu historii, są warte blisko… $8 000 000!!! Za taką właśnie kwotę udało im się sprzedać wszystkie przedmioty.
Z ich doświadczeniem możesz zapoznać się na stronie significantobject.com. A historia związana z Indianinem nazywa się Indianin Maiden.
Neurony lustrzane – czemu historia działa w biznesie
Czemu zatem dzieje się tak, że po przeczytaniu historii postrzegana wartość przedmiotu może się zmienić. Mimo, że sam przedmiot nie zmienił się ani trochę. Jak jednak wytłumaczyć takie zachowanie? Dlaczego ludzie są skłonni zapłacić za produkt więcej gdy usłyszą o nim ciekawą historię?
Otóż odpowiadają za to tak zwane neurony lustrzane.
Na początku lat 90. XX wieku Giacomo Rizzolatti, włoski neurofizjolog odkrył ich istnienie u małp. Prowadził on badania na mózgu małp. Chodziło w nim o ustalenie, które części mózgu małpy są aktywne, gdy małpa bierze jedzenie. Okazało się, że mózg małpy reagował tak samo w sytuacji gdy małpa jadła banany, jak i wtedy gdy jadł je Giacomo.
Co to dla nas znaczy? Ano, dokładnie to, że gdy czytasz lub oglądasz historię, twój mózg ją doświadcza. Nie obserwujesz. Nie analizujesz. Przeżywasz ją.
Dlatego płaczemy na filmach. Na thrillerach z tego powodu nasze serce bije szybciej. Z tego powodu chcemy mieć taki sam zegarek jak James Bond i takie auto jak Joanna Chyłka lub żółtą strzałę Zordona.
Emocje zapisują się w mózgu
Pewnie nie raz spotkałeś się w filmach z sytuacją, że policjant pyta podejrzanego co robił konkretnego dnia kilka lat wstecz. Pytanie wydaje się być bez sensu, jednak tylko pozornie!
– Co robiłeś 7 września 2001 roku?
Jestem pewien, że nie masz pojęcia. Jednak zmienię pytanie
– Co robiłeś 11 września 2001 roku gdy samoloty wpadły na WTC?
Teraz mogę się założyć, że pamiętasz ten dzień. Pamiętasz gdzie się dowiedziałeś o tych atakach. Pamiętasz gdzie wtedy byłeś, co robiłeś. Być może pamiętasz nawet jaka była pogoda i w co byłeś ubrany.
Wydarzenia, które wywołują silne emocje zapisujemy w swoim mózgu na długo. Zresztą przekonaj się sam! Czy jesteś w stanie przypomnieć sobie dzień swojego ślubu, narodzin dziecka, a może jakiś inny bardzo szczęśliwy lub bardzo smutny dzień?
Co to znaczy dla biznesu?
Jeśli twoja strona O nas to „Mamy doświadczenie od 15 lat”, „Oferujemy profesjonalną obsługę”, „Zadowoleni klienci” – to możesz być pewny, że osoba na niej przebywająca, za chwilę o niej zapomni.
Ale jeśli twoja strona opowiada historię, to możesz być pewny, że im lepsza historia tym większa szansa, że dużo klientów ją zapamięta.

I co? Zauważasz różnicę?
Jak zrobić stronę „O nas”, która zarabia (template + przykłady)
Pewnie zastanawiasz się teraz po co Ci to opowiedziałem. Otóż tworzenie strony internetowej i opisów do niej warto zacząć od przypomnienia sobie o neuronach lustrzanych.
Jeżeli zatem historię swojej firmy lub produktu ubierzesz nie tylko w dobrą historię, ale zadbasz o to, aby ta historia była szczęśliwa, smutna, straszna, wzbudzała gniew, obrzydzenie lub wywoływała zaskoczenie, masz bardzo dużą szansę, że aktywujesz neurony lustrzane u swojego klienta, a odbiorca stanie się emocjonalnie związany z Twoją historią.
Pamiętaj o tym pisząc chociażby stronę O nas dla swojej firmy. Jest to strona, która najczęściej jest napisana byle jak. To wielki błąd! Jest to świetne miejsce, aby zadbać o uruchomienie neuronów lustrzanych u Twoich odbiorców.
Pomogę rozwinąć się
Twojej firmie
Strona, sklep, reklama, więcej klientów?
Zrobię to tak, żeby przynosiło Ci zysk.
Pisz śmiało.
