O mnie
· Strony www · Sklepy www · Pozycjonowanie SEO · Reklama płatna · Opieka nad stroną
Blog Zasoby Kontakt 720 400 799
Case study · Strona www + Google Ads

Wyspa Zabawy - jak zmiana kierunku strony przyniosła zapytania w pierwszym tygodniu

Repozycjonowanie firmy z wynajmu dmuchańców na organizację stref dziecięcych dla agencji, hoteli i samorządów. Nowa strona, kampania Ads, profil w Mapach Google i zasady rozwoju bloga.

Klient Wyspa Zabawy
Branża Strefy dziecięce na eventy
Zakres Strona www, Google Ads, Mapy
Obszar Kielce + 250 km
Wyspa Zabawy - strefa dziecięca z dmuchańcami na festynie miejskim
1 tydzień do pierwszych zapytań z formularza

Większość firm zmienia stronę, bo „ta stara się zestarzała". Wyspa Zabawy zmieniła stronę, bo dorosła.

Jeszcze niedawno wynajmowali dmuchańce na urodzinki i komunie. Strona wyglądała tak, jak powinna - kolorowa, żywa, dziecięca. Dobra dla mamy planującej piąte urodziny Julki.

Ale firma szła dalej - w stronę dużych festynów, wesel, eventów firmowych, agencji eventowych, hoteli, samorządów. Klient B2B nie ogląda kolorowej strony o balonikach i nie dzwoni „bo zobaczył dmuchańca". Klient B2B pyta, czy jesteś partnerem, z którym może bezpiecznie związać budżet 20 tysięcy złotych i podpisać się swoim nazwiskiem pod eventem, na którym będzie prezes.

I to jest moment, w którym stara strona zaczyna kosztować firmę pieniądze.

Wtedy zadzwonił do mnie Robert.

Punkt wyjścia

Robert miał w głowie ogólną koncepcję nowej strony i kilka zdjęć z wydarzeń, które już obsługiwali. Miał produkt - kompleksową obsługę stref dziecięcych na dużych eventach. Miał zasięg - Kielce plus 250 kilometrów. Miał odbiorców - agencje eventowe, hotele, samorządy, firmy planujące eventy pracownicze.

Nie miał tylko jednej rzeczy: strony, która by o tym wszystkim powiedziała.

Zamiast tego miał stronę, która sprzedawała urodziny. A urodziny to zupełnie inny biznes.

Co zrobiłem

Nowa strona musiała pokazać coś, co dotychczasowa nie potrafiła - profesjonalizm B2B. Że po drugiej stronie stoi partner, nie animator. Że firma ma OC, atesty, faktury VAT, doświadczenie na dużych eventach. Że rozumie, jak wygląda planowanie z agencją i jakie potrzeby ma samorząd organizujący festyn.

Cały układ, każda podstrona, każde zdjęcie, każdy nagłówek - pod ten jeden cel.

Robert dostał pierwszy zarys strony. I to był praktycznie ten, który się utrzymał.

Dlaczego strona jest napisana ręcznie, a nie na WordPressie

To rzadka decyzja. Większość agencji odruchowo mówi „stawiamy na WordPressie" - bo im tak najszybciej, bo tam mają szablony, bo tak się przyzwyczaili. Ja świadomie poszedłem w drugą stronę: strona wyspazabawy.pl jest napisana ręcznie w HTML, CSS, JS i PHP. Bez żadnego CMS-a.

Dlaczego?

Bo to strona informacyjna, nie sklep. Robert nie musi codziennie dodawać nowych produktów. Nie potrzebuje panelu administracyjnego, w którym coś klika. Potrzebuje strony, która stoi, ładuje się szybko i o której może zapomnieć w sensie technicznym.

A każdy CMS ma swój koszt, o którym mało kto mówi klientowi na etapie sprzedaży. WordPress trzeba aktualizować. Wtyczki trzeba aktualizować. Motyw trzeba aktualizować. Sam WordPress też. Nie aktualizujesz - dziury w zabezpieczeniach rosną, boty skanują sieć 24/7 i prędzej czy później któryś się dostanie. Zapłacisz albo za opiekę techniczną, albo za sprzątanie po włamaniu. Trzeciej drogi nie ma.

Nie znaczy to, że WordPress jest zły - po prostu jest narzędziem pod inny scenariusz. Dla klienta, który chce sam edytować treść i regularnie zmieniać ofertę, jest idealny. Tak zrobiłem stronę Łukasza Kalety, przewodnika po województwie świętokrzyskim, i weszła w TOP10 Google w tydzień od startu - tu opisuję dlaczego. Wyspa Zabawy potrzebowała czego innego.

Strona napisana ręcznie nie ma tej powierzchni ataku. Nie ma wtyczek, które da się złamać. Nie ma panelu logowania, przez który ktoś próbuje się wbić. Jest kod, HTML i tyle. Jest nieporównywalnie bardziej bezpieczna.

Do tego działa szybciej - bo nie ma nad sobą tony frameworka, wtyczek i zapytań do bazy danych, których w zasadzie nie potrzebuje.

Wybór technologii to nie ideologia. To dopasowanie do potrzeby. Strona ma stać spokojnie przez lata i nie zawieść w środę wieczorem, gdy klient wchodzi z reklamy - i taki wybór to najlepiej gwarantuje.

Blog bez WordPressa - technicznie ciekawe wyzwanie

Blog jest jedynym miejscem, w którym CMS naprawdę bywa przydatny, bo klient chce sam dodawać nowe wpisy. Ale skoro reszta strony jest ręczna, wpuszczanie WordPressa tylko dla bloga to jak stawianie osobnego domu w ogrodzie tylko po to, żeby mieć w nim jedną szufladę.

Więc rozwiązałem to inaczej: przygotowałem szablon artykułu, który Robert samodzielnie wypełnia. Skopiuj plik, wypełnij nagłówek, wklej tekst, zapisz. Koniec.

Jeden warunek - musi być prosty, żeby osoba nieumiejąca kodować sobie z tym poradziła. I działa. Robert dodaje wpisy samodzielnie, bez mojej pomocy, bez CMS-a, bez ryzyk.

Co jeszcze - poza samą stroną

Strona to nie wszystko. Klient, który wpisuje w Google „strefa dziecięca na festyn Kielce", musi Cię znaleźć. I musi zobaczyć powód, żeby wybrać właśnie Ciebie.

Dlatego uruchomiłem trzy rzeczy równolegle:

  • Profil w Mapach Google. Ustawiony, uzupełniony, cały czas aktualizowany. Celem jest wyskakiwać na pierwszej stronie Map na zapytania związane z organizacją festynów i stref dziecięcych. Bezpłatny kanał, który dla lokalnego usługodawcy jest kluczowy - a większość firm zostawia go na etapie „ok, założone" i nigdy do niego nie wraca.
  • Google Ads. Precyzyjnie skonfigurowana kampania - wąskie frazy, wykluczenia, kierowanie geograficzne. Dziś Ads odpowiadają za 75% ruchu na stronie. To nie jest przypadek - to efekt tego, że kampania nie jest ustawiana raz i zostawiana, tylko poprawiana co miesiąc.
  • Zasady pozycjonowania przez bloga. Pokazałem Robertowi, jak używać bloga jako narzędzia SEO - jakie frazy wpisywać w nagłówki, o czym pisać, jak spinać artykuły z ofertą. To rozwój długoterminowy - pojedynczy artykuł nie zmieni pozycji, ale dwadzieścia dobrze napisanych zmienią. Robert wykonuje założenia poprawnie. Efekty przyjdą za kilka miesięcy - i zostaną na lata.

Efekt, który mnie samego zaskoczył

Nowa strona ruszyła. Reklama pojechała. Mapy zaczęły działać.

Pierwsze zapytania z formularza kontaktowego zaczęły przychodzić w pierwszym tygodniu.
1 tydzień
do pierwszych zapytań z formularza
75%
ruchu ze strony pochodzi dziś z Google Ads
Kielce +250 km
obszar realnego działania firmy

Fantastyczny wynik. Uczciwie mówiąc - niemal niemożliwy do powtórzenia. Zazwyczaj pierwsze zapytania to kwestia miesiąca, dwóch, przy dobrej kampanii Ads może dwóch tygodni. Tydzień to skrajność, która wymaga, żeby wszystko - treść, targetowanie fraz, moment sezonowy, oferta - trafiło idealnie.

Tu trafiło. I to jest coś, do czego wracam z Robertem do dziś przy każdym rozszerzeniu strony.

Co dzieje się dziś

Strona żyje. Ostatnio dodałem sekcję z rekomendacjami na podstronie „Dla agencji". Wkrótce dojdą kolejne elementy - bo strona nie jest jednorazowym projektem, tylko żywym narzędziem sprzedaży, które trzeba rozwijać razem z firmą.

Robert dodaje wpisy blogowe. Ads chodzą. Mapy się aktualizują.

Strona pracuje.

Zgłosiłem się do Adriana, ponieważ potrzebowałem nowej strony internetowej, która pozwoli mi się otworzyć na większych klientów. Miałem tylko ogólną koncepcję co strona powinna zawierać oraz kilka zdjęć z wydarzeń, które obsługiwaliśmy. Adrian poradził sobie świetnie. Praktycznie pierwszy zarys nowej strony był już tym ostatnim. Polecam wszystkich tego „Allegrowicza".

R
Robert Współwłaściciel · wyspazabawy.pl

Co z tego wynika dla Twojej firmy

Jeśli Twoja firma się zmieniła, ale strona wciąż sprzedaje wersję sprzed trzech lat - tracisz klientów, których strona nawet nie widzi. Klient B2B nie dzwoni do firmy, która wygląda jak firma B2C. Klient premium nie wybiera oferty, która wygląda jak najtańsza w mieście.

Strona nie musi być gigantyczna. Musi być spójna z tym, kim naprawdę jesteś dziś.

Porozmawiajmy.

Twoja firma poszła dalej niż Twoja strona? Napisz w dwóch zdaniach, gdzie jesteście dziś i gdzie chcecie być. Odezwę się w ciągu 24 godzin.

Lub napisz bezpośrednio: adrian@strojwas.pl