Z każdej strony jesteśmy zalewani ciągłymi symbolami. Kolory. Logotypy. Melodie. Zapachy. Dźwięki. Slogany. Znaki. Największe firmy swoją identyfikację wizualną mają rozbudowaną tak mocno, że staje się ona częścią naszej rzeczywistości. Dokładnie tak samo powinna wyglądać twoja firma, jeżeli chcesz, aby nie zginęła w tłumie innych podobnych. Jeżeli wrzucę twoją reklamę na swojego Facebooka, odbiorcy od razu powinni poznać, że to jest twoja reklama.
Kojarzysz złote łuki?
A poznałbyś butelkę Coca-Coli gdyby nie posiadała etykiety?
Wiesz jak wygląda logo Orlenu lub jakie są jego kolory?
Cztery nachodzące na siebie kółka na samochodzie, wiesz co może oznaczać?
To są przykłady identyfikacji wizualnej firm.
Kilka lat temu w Wielkiej Brytanii przeprowadzono kampanię, w której firma reklamowała się tylko dwoma kwadratami w jej kolorach. Na wielkich białych bilbordach były obok siebie dwa kwadraty – żółty i niebieski. Jednak ich specyficzne odcienie powodowały, że wszyscy wiedzieli, że chodzi o sklep Ikea.
Tymi przykładami chciałem ci pokazać, że nawet jeżeli o tym nie wiesz, to twój mózg przywiązuje się do pewnych schematów. Wszystko po to, aby zminimalizować potrzebną do funkcjonowania energię. Nie musisz zobaczyć całego logo lub napisu, a mózg już wie co go czeka.
Po co małej firmie identyfikacja wizualna?
Małe firmy zbyt często traktują kwestie kolorów, logo czy typografii jako coś co jest niepotrzebne, bo ludzie kojarzą lokalizację firmy lub mają zapisany numer telefonu. Tymczasem identyfikacja wizualna to nie dodatek do faktycznej działalności, ale jej rozpoznawalna część.
Komunikacja wizualna firmy powinna być spójna i konsekwentna, do tego stopnia, żeby ludzie mogli rozpoznać Twoją firmę po fragmencie reklamy zauważony gdzieś kontem oka w przestrzeni publicznej lub Internecie. Przykłady podawałem wyżej.
Konsekwencja
Wyobraź sobie, że 3 lata temu naprawiałeś samochód w firmie „AutoMech„. Kojarzysz, że logo było czarne i był w nim trójkąt. Dziś znów zepsuł się samochód i jedziesz do tej samej firmy. Na miejscu okazuje się, że firma nazywa się „AutoMech”, ale w logo jest czerwony samochód sportowy…
Pierwsze co robisz to zastanawiasz się czy, aby na pewno to jest ta sama firma – w końcu czarny trójkąt i czerwony samochód sportowy to zupełnie coś innego.
Mózg wysyła sygnał, że coś tu nie gra. I nawet jeżeli tego nie chcesz to podświadomie zaczynasz się wątpić.
Identyfikacja wizualna to nie tylko kolor i logo
Wyobraź sobie swój bank. Jest to instytucja, która budzi pozytywne skojarzenia i kojarzy się z bezpieczeństwem. Tymczasem wchodzisz do środka, a tam pracownicy chodzą ubrani w bluzy z kapturem i częstują wszystkich TikTakami.
A więc okazuje się, że jako identyfikację wizualną należy traktować nie tylko nazwę firmy, logo i kolorystykę, ale również procedury jakie każdy pracownik musi przestrzegać.
Bank ma być stabilny i porozumiewać się za pomocą prostej i czytelnej czcionki, ludzie występujący w reklamach mają być elegancko ubrani, a wszystkie slogany mają gwarantować bezpieczeństwo.
Wyróżnij się lub zgiń
Rozpoznawalność jest bardzo potrzebna w miejscach, w których konkurujesz z mnóstwem innych firm i każda jest podobna do siebie. Weźmy chociażby marketplace’y, np. Allegro.
Zapytaj się kogoś gdzie kupił te buty to odpowie, że… na Allegro. Nie u konkretnej firmy lub osoby, a właśnie na tym portalu. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja np. na Empik.com.
O ile na Allegro wszyscy wiemy, że sprzedają tam różne firmy, o tyle na empik.com wydaje nam się, że wszystkie te produkty kupujemy bezpośrednio z Empiku. Tymczasem empik.com jets dokładnie takim samym skupiskiem firm jak Allegro. Oznacza to, że ludzie nie kupują od konkretnej firmy, ale od Empiku.
Z tego powodu wszystkim moim klientom polecam przenieść się z tego typu serwisów. Będąc na nich nie zyskujesz tam lojalnych klientów, ponieważ nikt nie zwraca na to uwagi. Klienci, których masz, kupili u ciebie, ponieważ twoja oferta była najtańsza. Są to klienci, którzy nie są lojalni twojej firmie tylko cenie. Idą tam gdzie jest taniej. Konkurowanie ceną jest zawsze złe!
Dlaczego identyfikacja wizualna jest potrzebna?
Klient rozpoznaje Cię w sekundę
Nawet najmniejsza firma może wejść klientowi do głowy jak dżingle z reklamy. Wystarczy spójny kod wizualny: kolorystyka, kształt logo, styl zdjęć, znaki graficzne. Jeśli Twoje reklamy, posty i ulotki wyglądają zawsze tak samo – odbiorca “zapamiętuje” Cię, nawet mimowolnie.
Budujesz zaufanie szybciej niż konkurencja
Stabilny, powielany w każdym miejscu wizerunek daje sygnał: „Jestem profesjonalny. Dbam o szczegóły. Dotrzymuję obietnic.”
Firma, która zmienia kolory logo w zależności od humoru grafika, wygląda na niedojrzałą i niepewną.
Tworzysz efekt “aha!” – wszystko spina się logicznie
W pewnym momencie Twoi klienci zaczynają łączyć fakty: “Ten nietypowy odcień zieleni i charakterystyczny font widziałem już na ulotce, wizytówce i Instagramie”. A skoro już cię kojarzą to szybciej zaufają.
Odbiorca wie, że to właśnie ty (nie pomyli z konkurencją)
Wyobraź sobie dwie firmy z tej samej branży – jedna ma “jakieś tam” logo, druga jest konsekwentna w kolorach, kroju pisma, stylu zdjęć. Która zostanie zapamiętana?
Te największe marki nie osiągnęły tego przypadkiem – one wcześnie postawiły wszystko na jedną kartę: spójność!
Podsumowanie
Identyfikacja wizualna to nie moda na logo. To fundament, na którym zbudujesz rozpoznawalność, zaufanie i w dłuższej perspektywie wyższą sprzedaż.
Mała firma musi walczyć o uwagę – spójny obraz graficzny wyróżnia cię z tłumu. Nawet prosty, byle powielany zawsze i bez wyjątków.
Twoja marka to nie tylko logo. To kolor, kształt, słowo, emocja. Ustaw je raz, dbaj o nie konsekwentnie – i zacznij pozwalac klientom kojarzyć Cię jak Ikea, McDonalds, Coca-Cola czy Mercedes.
Pomogę rozwinąć się
Twojej firmie
Strona, sklep, reklama, więcej klientów?
Zrobię to tak, żeby przynosiło Ci zysk.
Pisz śmiało.
